wtorek, 5 maja 2015

Rozdział I cz.2 ,,Porywacz"

Policja przyjechała pod szpital, a ja zadzwoniłam do rodziców Charlotte, gdy już przyjechali policjant zaczął mówić:
-Zadzwoń teraz na ten numer daj na głośnomówiący.
Dzwoniliśmy(z mojego telefonu) odezwał się męski głos:
-Przyjdź teraz inaczej ona zginie.
-Dobrze-odpowiedziałam.Usłyszeliśmy tylko jakiś śmiech i coś w stylu nabrała się.
Policjant powiedział żebym poszła oni podjadą chwile przednią nieoznakowanym samochodem
i ustaliliśmy słowo które mam powiedzieć na wypadek zagrożenia. Gdy już doszłam i weszłam do budynku policjanci weszli za mną, ale zatrzymali się przy pierwszym skręcie pomyślałam, że mogliby wystraszyć porywacza szłam długim korytarzem i nagle zobaczyłam...Charlotte związaną
i miała zaklejoną buzię. Podeszłam do niej żeby  odwiązać Charlotte i zobaczyłam SELENE, ERICA I TATE SELENY. Nie wiem co mi się stała ale obudziłam się w zupełnie nieznanym miejscu pomyślałam, że chyba zemdlałam.
*************************
Tak jak obiecałam





 
Shakira la la la 
*******************************
 

Marlena

4 komentarze:

  1. No i mój pomysł odebrała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przełykam ślinę i zaczynam się bać...
    ROBI SIĘ CIEKAWIE WIĘC CZEKAM NA NEXT :)
    PS. Co to za policja, że nic nie zrobili?!

    OdpowiedzUsuń