piątek, 30 października 2015

Rozdiał 3 część 2 ,,Samuel"

i nagle pudło się przewróciło tak się przestraszyłam że nawet wrzasnęłam.A dalej nie wiem mam przebłyski pamięci może się uderzyłam naprawdę nie wiem,(tak samo nie mam pomysłów na rozdział)ale obudziłam się w zimnym i wilgotnym miejscu(BRR!!) zobaczyłam kartkę z napisem
Szukaj ich w labiryncie bo inaczej oni...
dalej było napisane bardzo nieczytelnie: Śmierć
zdanie było niezrozumiałe ale domyśliłam się o co chodzi. Bałam się okrutnie o Erica, Christine i Chrisa. Zaczęłam biec nie wiem do kąt ale przed siebie. gdy dotarłam na rozstaje dróg pomyślałam Zaraz zaraz ja znam tę labirynt i od razu pobiegłam we właściwą stronę. Po bardzo długim czasie natrafiłam na Erica, Christine i Chrisa z Samuelem. No tak ktoś musiał być z nimi.
-Eri...Christina jesteś cała-wrzasnęłam i podbiegłam aby ją uwolnić.
-Nie tak szybko najpierw ty-powiedział Samuel
-Co!-wykrzyknęłam.
Samuel zaczął przygotowywać się do ataku(chodzi o karate)walczyłam bo uczyłam się samoobrony.
*****************************
jupi wielokropki mi już nie odbijają!!!!!!!!!

************************************
Marlena















środa, 28 października 2015

Rozdział 3 ,,Samuel''

Ej-powiedział Eric- nie pamiętacie Selen tu jest.
No tak...-powiedzieli niemal równocześnie Charlotte i Chris.
Dobra mam plan gdy wychodzimy staramy ukryć Belle i Erica...-szepną Chris(a i nie dziwcie się dlaczego imiona takie nie polskie bo jeszcze nie wiem...!!!).
Gdy samolot wylądował zrealizowaliśmy plan i poszło dobrze ale chwila...zaczęłam odruchowo biec dlaczego? Zauważyłam SELENE, każdy rozbiegł się w inną stronę i się pogubiliśmy. Matko błądziłam po lotnisku aż nagle ten chłopak. Podszedł do mnie i zaczął mówić PO POLSKU(a to był obcokrajowiec):
-Hej ślicznotko...
Chyba się nie skapnął, że widziałam go z Selene. 
 -Nazywam się Samuel...
W tym momencie urwał bo podszedł Eric a za nim Selena. Co znalazłam się w worku(WHAT) dostałam czymś w głowę i dalej nie pamiętam. Obudziłam się w pudle razem z: Erickiem,Charlotte i Chrisem.
-Co się stało!!- wykrzyknęłam
-Jak myślisz porwano nas znowu!!!!!!!!!!!!!!!!-odpowiedziała Charlotte- takich mamy tu chłopów Bella
-HAHAHA bardzo śmieszne-powiedział Eric a ja zaczęłam szukać scyzoryka którego zawsze noszę... niema go powiedziałam:
-Ej to jest poważna sprawa nie wiadomo gdzie jesteśmy-wy tym czasie zaczęło trząść...  
*****************************
Odbija mi... z wielokropkami...
A tak... przy okazji...piszcie komentarze...
nie mam pomysłów... pomóżcie....(ups o jedna kropka za dużo)...
Co się z nimi stało? 
...
********************************* 
Marlena... TO TE WIELOKROPKI...

niedziela, 25 października 2015

Rozdział 2 cz.3 ,,Hiszpania''

Gdy udało nam się załatwić bilety na lot do polski szybko zadzwoniliśmy do rodziców(nie wiem czy to zbędne)aby się nie martwili. Wsiedliśmy do samolotu i podeszła stewardesa pytając się:
- Gdzie wasi rodzice??
-Eee... On jest pełnoletni-powiedział szybko Eric wskazując na Chrisa.
-Dobrze. Chcecie coś do picia?-zapytała się stewardesa.
-Nie-odpowiedziałam.
Gdy odeszła stewardesa(rymuje się!! ;))zaczęłam wypytywać Chrisa o to jak radził sobie wcześniej.Nawet się nie spostrzegłam gdy samolot zaczął lądować już chciałam(zaraz co ja chciałam...a tak już wiem)zapytać się Erica o to jak znalazł Chrisa gdy... zaczęło mi się chcieć pić poszłam do barku(nie wiem czy to możliwe aby w samolocie był barek ale mniejsza o to) zobaczyłam...Selene i jakiegoś chłopaka NA STO PROCENT HISZPANA!! zawróciłam i po biegłam na mój fotel i zawiadomiłam resztę. Charlotte zaczęła się śmiać:
-I widzisz Eric ona cię nie lubi a mówiłam ci, żebyś chodził z Bellom!!!!!
Kopnęłam ją mocno rumieniąc się i powiedziałam:
-To nie czas na żarty!!!!!!!!!!!!
-Ona mówi dobrze-powiedział Eric- chodzi mi o Belle.
-Oooo Ktoś chyba się zakochał-powiedział Chris i jak pięciolatek przybił piątkę Charlotte.  
*****************************
jakbym zapomniała o podpisaniu się itp. to piszcie w komentarzach
 ***********************************************
Marlena

niedziela, 6 września 2015

#Buntowniczka

Hej!


Od razu przejdę do rzeczy! A więc, ''#Buntowniczka'' to mój  nowy podpis! Mój to znaczy? Nastki.
Co do rozdziału mam zamiar go dodać w najbliższym czasie. Ale zrozumcie! Nowa szkoła, w dodatku piszę książkę (może kiedyś opublikuje ją na blogu).

Bye!
Na... Co ja piszę! #Buntowniczka

wtorek, 18 sierpnia 2015

Happy Birthday!

Wszystkiego najlepszego N!

Życzenia napisałam Ci już tu -----> klik

Mam dla Ciebie także wyjątkowy prezent, który pojawi się na tym blogu za niedługo.

Bye!
#Buntowniczka <---- za niedługo dowiecie się o co chodzi z tym podpisem

,,Niebieski Chevrolet" > rozdział XV ,,W deszczu'' cz.1

Rozdział XV cz.1

,,Jesteśmy piosenką w melodii
Pełną pięknych błędów''



Rozdział ze specjalną dedykacją dla N! Dzięki za Twój uśmiech. No i w końcu dziś masz urodziny!

***
- Patryk, a co Ty tu... - odwróciłam głowę i spojrzałam na chłopaka.
- Twoja przyjaciółka strasznie się martwiła.
- To wszystko wyjaśnia.
- A co Ty tu robisz?
- No wiesz zabłądziłam... i ten szłam do Sary.
- Zabłądziłaś w mieście, w którym mieszkasz od 18 lat?
- No tak.
- Dlaczego nie zadzwoniłaś? 
- Zostawiłam telefon w domu.
- Dlaczego od nikogo nie pożyczyłaś?
- Akurat nikt nie przechodził.
- Kłamiesz.
- Ja? Po co?
- Coś ukrywasz!
- Nie prawda!
- To, dlaczego nie masz torebki i chodzisz na bosaka?
- Torebkę zostawiłam w szkole. Chodzę na bosaka, bo złamałam obcasa. Nie muszę Ci się z wszystkiego tłumaczyć!
        Odeszłam. Po co robi mi wykłady?!? Nie jest moim ojcem!
        Jak najszybciej skierowałam się w stronę domu mojej przyjaciółki. Gdy byłam już na miejscu, zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi i przełożyłam ciężar ciała na druga nogę.
- Tina! - przyjaciółka rzuciła mi się w objęcia - Nie masz pojęcia jak się martwiłam! Gdzieś Ty była!?!
- No mała konfrontacja...
- Opowiesz mi w środku - gestem ręki wskazała mi wejście.

- ... i tak właśnie tu trafiłam - skończyłam moją historię, biorąc łyk herbaty.
- A ten chłopak był przystojny?
- Nawet nie wiesz jak... - rozmarzyłam się.
- Mam pomysł! Zadzwonimy do niego!
- Oszalałaś?!? Weźmie mnie za idiotkę! Dzwonić do kogoś o... - spojrzałam na zegar - 2 nad ranem!!!
- Przecież mówiłaś, że sam tak powiedział.
        Spojrzałam na Sarę i podstępnie się uśmiechnęłam. Nie sądziłam, że rzeczywiście będę miała taką potrzebę.
 - Ok!
...............................................
Cz. 2 pojawi się na początku września. Bo za bardzo nie mam czasu!

Bye!
#Buntowniczka

środa, 15 lipca 2015

Vlog?

Hej!

Ostatnio zaczęłam przeglądać YouTuba i spotkałam się z pojęciem wideobloga. Tak więc oglądnęłam kilka takich filmików. Bardzo mi się spodobały. Autor pokazuje swoje życie innym. Co myślicie o tym, żebym stworzyła Vlog-a? Czekam na wasze komentarze!

Bye!
Nastka 


 PS Gif z ,,Hobbita''. Hehh... Nie mogłam się powstrzymać!

niedziela, 12 lipca 2015

Moja nieobecność

Hej!

Zapewne zastanawiacie się, dlaczego ostatnio nie dodaje nowych postów. Jestem na oazie. Wracam jutro i postaram się dodac nowy rozdział.
                                                    
Bye!                     
Nastka          

                                      

wtorek, 23 czerwca 2015

Rozdział 2 cz.2 Hiszpania

Nagle szybko zerwałam się z miejsca pociągnęłam za sobą Charlotte odepchnęłam Selene i zaczęłam biec w stronę schodów. Gdy byłyśmy już w centrum miasta zaczęłam grzebać w torebce i znalazłam... kartkę z napisem ,, pod ratuszem w Madrycie" a podpisał się Eric. Powiedziałam Charlotte o tym a my od razu zaczęłyśmy się pytać ludzi gdzie jest ratusz. Gdy zobaczyłyśmy ratusz
szybko też odnalazłyśmy Erica z jakimś chłopakiem.
-Hej-powiedziałam.-skąt wiedziałeś że to Madryt przecież ci nie mówiła
-Ale kazała założyć mi na twoją komórkę GPS-odpowiedział- a ja się potem odłączyłem od nich
 -A kto to jest- powiedziała Charllote
-Właśnie- do dałam
-To jest twój brat Bella-odpowiedział Eric
-To rodzice o tym wiedzieli!-odpowiedziałam z oburzeniem.-A jak masz na imię.
- Chris-odpowiedział-gdy miałaś się urodzić ktoś mnie porwał ale Eric mnie znalazł właśnie przed chwilą...
-Dziękuje ci Eric bardzo dziękuję-odpowiedziałam nie zważając na słowa
*******************************************
   Rozdziały będą dłuższe jeśli będzie 5 komentarzy!!!!!!!
A żeby były częściej potrzebne są 8
ach no i jeszcze wyjeżdżam ni będę pisała do 14 lipca od tej soboty
 
*****************************************
Marlena

sobota, 20 czerwca 2015

Anonimy!

Witam wszystkie Anonimki!



Jak już wiecie odblokowałam was! Od dzisiaj możecie komentować moje posty!

Nastka