- Gdzie wasi rodzice??
-Eee... On jest pełnoletni-powiedział szybko Eric wskazując na Chrisa.
-Dobrze. Chcecie coś do picia?-zapytała się stewardesa.
-Nie-odpowiedziałam.
Gdy odeszła stewardesa(rymuje się!! ;))zaczęłam wypytywać Chrisa o to jak radził sobie wcześniej.Nawet się nie spostrzegłam gdy samolot zaczął lądować już chciałam(zaraz co ja chciałam...a tak już wiem)zapytać się Erica o to jak znalazł Chrisa gdy... zaczęło mi się chcieć pić poszłam do barku(nie wiem czy to możliwe aby w samolocie był barek ale mniejsza o to) zobaczyłam...Selene i jakiegoś chłopaka NA STO PROCENT HISZPANA!! zawróciłam i po biegłam na mój fotel i zawiadomiłam resztę. Charlotte zaczęła się śmiać:
-I widzisz Eric ona cię nie lubi a mówiłam ci, żebyś chodził z Bellom!!!!!
Kopnęłam ją mocno rumieniąc się i powiedziałam:
-To nie czas na żarty!!!!!!!!!!!!
-Ona mówi dobrze-powiedział Eric- chodzi mi o Belle.
-Oooo Ktoś chyba się zakochał-powiedział Chris i jak pięciolatek przybił piątkę Charlotte.
*****************************
jakbym zapomniała o podpisaniu się itp. to piszcie w komentarzach
Marlena
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz