środa, 28 października 2015

Rozdział 3 ,,Samuel''

Ej-powiedział Eric- nie pamiętacie Selen tu jest.
No tak...-powiedzieli niemal równocześnie Charlotte i Chris.
Dobra mam plan gdy wychodzimy staramy ukryć Belle i Erica...-szepną Chris(a i nie dziwcie się dlaczego imiona takie nie polskie bo jeszcze nie wiem...!!!).
Gdy samolot wylądował zrealizowaliśmy plan i poszło dobrze ale chwila...zaczęłam odruchowo biec dlaczego? Zauważyłam SELENE, każdy rozbiegł się w inną stronę i się pogubiliśmy. Matko błądziłam po lotnisku aż nagle ten chłopak. Podszedł do mnie i zaczął mówić PO POLSKU(a to był obcokrajowiec):
-Hej ślicznotko...
Chyba się nie skapnął, że widziałam go z Selene. 
 -Nazywam się Samuel...
W tym momencie urwał bo podszedł Eric a za nim Selena. Co znalazłam się w worku(WHAT) dostałam czymś w głowę i dalej nie pamiętam. Obudziłam się w pudle razem z: Erickiem,Charlotte i Chrisem.
-Co się stało!!- wykrzyknęłam
-Jak myślisz porwano nas znowu!!!!!!!!!!!!!!!!-odpowiedziała Charlotte- takich mamy tu chłopów Bella
-HAHAHA bardzo śmieszne-powiedział Eric a ja zaczęłam szukać scyzoryka którego zawsze noszę... niema go powiedziałam:
-Ej to jest poważna sprawa nie wiadomo gdzie jesteśmy-wy tym czasie zaczęło trząść...  
*****************************
Odbija mi... z wielokropkami...
A tak... przy okazji...piszcie komentarze...
nie mam pomysłów... pomóżcie....(ups o jedna kropka za dużo)...
Co się z nimi stało? 
...
********************************* 
Marlena... TO TE WIELOKROPKI...

1 komentarz:

  1. Ach...(Znowu WIELOKROPKI)...wielokropki w tym... rozdziale nawet...je pogrubiłam...
    Marlena... (Wielokropki jak ja ich nienawidzę...)

    OdpowiedzUsuń