czwartek, 21 maja 2015

One Shot 1 ,,Do czasu''

Dedykacja dla Natalii..
..........................................................
Witaj!
Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Ja tak. Kiedy przyjechałam do Krakowa, na peronie, zderzyłam się z Tobą i porozrzucałam wszystkie Twoje dokumenty. Pomogłam Ci, co chwile zatapiając się w tych Twoich błękitnych oczach... Już wtedy coś poczułam... Takie natarczywe motyle w brzuchu... Co jakiś czas nasze dłonie się stykały... A później co się stało? Ty poszedłeś w jedną stronę, a ja w drugą... I nic. Do czasu. Życie zaczęło mi się walić... postanowiłam wyjechać. I wiem, że to śmieszne, ale znów na siebie wpadliśmy. Na tym samym peronie. W tym samym miejscu. Pamiętam znów porozrzucane dokumenty. Styknięcia naszych dłoni. Twoje błękitne oczy... Tym razem poszliśmy w tę samą stronę. Byłeś moim przyjacielem.
- Przyjaciele na zawsze?
- Na zawsze i jeszcze dłużej.
Tak miało być. A nie było? Było do czasu.
- Natalia?
- Tak?
- Mam dziewczynę.
- To świetnie.
To był wymuszony uśmiech... Wiem, że Wam się układało... Do czasu.
- Tymek? 
- Tak?
- Czy musisz spędzać tyle czasu z Natalią?
- To moja przyjaciółka.
- Ale ja czuję się inaczej.
- Julia... Zapewniam Cię, że to tylko PRZYJACIÓŁKA.
Myślisz, że tego nie słyszałam? Mylisz się. Słyszałam. Płakałam... do czasu.
- Pogódź się z tym.
- Ale jak?
- Proszę nie płacz.

- Nie potrafię.
- Potrafisz.
- To już nie ma sensu.
- Jesteś moją najlepszą przyjaciółką i nigdy Cię nie opuszcze. Obiecuje!
Wtedy przestałam się z Tobą spotykać. Jak? Tak po prostu... Już się tym nie interesowałam... do czasu.
- Jak jesteś z nim w ciąży, Julia?
- No tak!
- Myślisz, że się ucieszy? Przecież masz dopiero 19 lat!?!
- Przecież mnie kocha.
To też słyszałam. Ale to był już cios w serce. Podsłuchałam jej rozmowę z ''przyjaciółką''. Dlaczego? Bo musiałam. Cierpiałam... do czasu. 
Tym razem nie będzie dialogu. Już się nigdy nie spotkamy. Idź swoją drogą, a ja pójdę w drugą stronę. Pozdrów ode mnie Martę. Powiedz, że ją kocham, jak siostrę. Nie dzwoń. Zmieniłam numer. Jeśli to czytasz to znaczy, że jeszcze Ci na mnie zależy... A może nie? Skąd mam to wiedzieć? Teraz jestem gdzieś daleko... Wciąż się zastanawiam gdzie pojechać... Ekwador, Włochy, a może Japonia? Nie wiem... 

Kocham Cię,
Natalia.

Moje serce rozkruszyło się na najmniejsze kawałeczki. To już nie ma sensu. Sięgnąłem po leki i popiłem je wodą.
- Też Cię kocham, Natalio...
Na tym się skończyło... Później już nic... Ciemność... Do czasu...
............................................................................
Dramatyczny OS... 550 wyświetleń. Dziękuje!
Nastka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz