wtorek, 26 maja 2015

,,Niebieski Chevrolet" > rozdział XIII ,,...ma moją skarpetkę'' cz.1

Rozdział XIII cz.1



,,Ubrana w czerwona sukienkę.
Tańczę w bladym świetle księżyca.
Upięłam włosy w stylu królowej piękności.
Bez szpilek czuję, że żyje''
*Patryk*

Przestaliśmy śpiewać. To było coś niesamowitego... Miała taki prześliczny głos. Podałem jej rękę i zeszliśmy ze sceny. Po chwili usłyszałem:
- Patryk?!? Patryk?!? - machała przede mną ręką Tina.
- Yyyy... - powiedziałem, a ona się tylko zaśmiała się. - Ej, to nie było śmieszne! Ja tylko myślałem...
- O czym tak myślałeś? - zapytała. 
- O To... To znaczy torcie na moje 19 urodziny. - odpowiedziałem zmieszany.
- A czy ty nie masz...
- Ja już muszę iść do... - zastopowałem. - Do... yyy... Adama, bo on ten... ma moją skarpetkę... To cześć!
Co ja najlepszego zrobiłem?!? Skarpetka serio!?! Nic, lepszego mi do głowy nie mogło przyjść?!? Zawiedziony ruszyłem w stronę stolika z pączem i nalałem go sobie. Po chwili podeszła do mnie Emma. No nie! Już nawet wolę być zakopany żywcem w grobie, niż przesiadywać z tą laską! 
- Cześć, Patryk! - zaczęła niebezpiecznie się zbliżać. - Możemy pogadać?
- Yyyy... jasne - Chwila co? - Z tobą? W życiu!
- No nie bądź taki. Przecież dobrze wiem, że Ci się podobam! No proszę Cię! Jestem 100000 razy ładniejsza od tego rudzielca! 
- Ta za to 500000 razy głupsza od Tiny! Weź się ode mnie odczep! - krzyknąłem.
- Patryk... przestań...
- Jak mam przestać?!? Skoro wygadujesz takie rzeczy! Nie pokazuj mi się na oczy!
- Ale...
- Nie ma żadnego ale!
Odeszła nareszcie! Poprawiłem koszule i ruszyłem w stronę parkietu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz