Rozdział I
Słyszę tylko pisk, dźwięk tych opon. Przed oczyma mam tylko ten jeden obraz. Niebieski Chevrolet zatrzymujący się tuż nad moją mamą. Budząc się z tych koszmarów, pomyślałam:
- Dziś będzie lepiej.
Zeszłam, więc na dół ubrana w moją ulubioną czerwoną sukienkę i cicho podeszłam do kuchni. Migiem chwyciłam talerz i zrobiłam sobie kanapkę. Po zjedzeniu jak najszybciej opuściłam to miejsce. Przypominało mi tylko o mojej przeszłości. Trudnej przeszłości. Szybkim krokiem doszłam do mojego liceum, przebrałam się i weszłam do klasy. Nie było tam nikogo oprócz nauczycielki geografii. Zdziwiona spojrzałam na zegarek. No tak dopiero 8:20, a lekcje mamy o 9:00. Postanowiłam przeczytać książkę, tę którą czytałam już kilkadziesiąt razy. Dlaczego? Nie wybiegała od rzeczywistości tak jak wszystkie inne. Była wyjątkowa. Dlaczego? Bo dostałam ją od mamy na 10 urodziny, te ostatnie, które spędziłyśmy razem. Siedziałam tak na przemian myśląc i czytając, gdy nagle do klasy wszedł Patryk, chłopak którego nienawidziłam. Na moje nieszczęście usiadł obok mnie i zapytał:
- A panienka, czemu tu tak sama siedzi?
Nie odpowiedziałam.
- Aż tak mnie nie lubisz?-powiedział ponownie Patryk.
Nie wytrzymałam.
-Możesz się odczepić! Nie pamiętasz co zrobiłeś? Naprawdę? Przez Ciebie cała szkoła ma mnie za totalną idiotkę! - wybuchnęłam.
- Sorry, nie wiedziałem, że tak to odbierzesz. - odpowiedział wstając.
- A co, może myślałeś, że jeszcze będę Cię prosiła, żebyś wszystkim powiedział moje tajemnice? - zapytałam i podniosłam moją książkę, uderzając go nią w głowę.
Nie mogłam. Musiałam to zrobić. Przesadził. Wybiegłam. Z oczów płynęły mi łzy. Teraz liczyłam się tylko ja. Ja i tylko ja.
Rozdział jak rozdział. Nic specjalnego. Zapraszam do komentowania i podsuwania mi pomysłów.
A co ten Patryk jej takiego zrobił? Będzieo tym mowa później czy niezrozumiałam?
OdpowiedzUsuń