Wiem! Miał być OS! Przepraszam! Nie wyrabiam się! Obiecuję, że jutro go dodam! Dzięki za te 527 wyświetleń!
Rozdział z dedykacją dla mojej wspaniałej siostry! Marlenko, dzięki za wszystko!
Rozdział XI cz.1
*Tina*
Impreza minęła fantastycznie! Wszystko było przygotowane do perfekcji! Obudziłam się przez promienie światła przechodzące przez okno. Podeszłam do drzwi balkonowych i otworzyłam je na oścież. Momentalnie poczułam na sobie gęsią skórkę. Ach jak ja nie lubię zimna... Jak najszybciej się dało wskoczyłam do łóżka i przykryłam się ciepłą pościelą. Pachniała lawendą... Hmn.. Moja mama zawsze prała mi pościel takim proszkiem... STOP! Miałam o tym nie myśleć! Zerwałam się z łóżka, ubrałam żółtą sukienkę i zarzuciłam na siebie ciepły sweter. Otworzyłam drzwi.
- Dziś będzie lepiej - pomyślałam i ruszyłam w stronę kuchni.
- Hej mamo! - rzuciłam z wymuszonym uśmiechem.
- Cześć, kochanie! - odpowiedziała nadal krzątają się po kuchni.
Czy ona naprawdę nie widzi moich sztucznych słów? Uśmiechu?
- Wiesz... bo dzisiaj w szkole jest dyskoteka.- zaczęłam - I pomyślałam, że może na nią pójdę?
- Chcesz? - powiedziała do mnie lekko zdziwiona.
- Tak, a co?
- Nie nic... jeśli chcesz to nie widzę przeszkody.
- Dziękuję! - odpowiedziałam beznamiętnie i usiadłam przy stole, aby zjeść śniadanie.
*Emma*
- CO?? - mówiłam do swojej służącej - Jaka impreza? Tina? Patryk? Osiemnastka? Co? O czym ty mówisz?
- Emma... wczoraj u tej koleżanki Tiny, była impreza... No i... Patryk tam był...
- Że co? My się dopiero rozstaliśmy, a on już do następnej zalatuje?!? - oburzyłam się.
Jak on mógł mi to zrobić? Niech ja tylko dorwę tę Tinę! To powyrywam jej te ohydne rude włosy!
................................................................
I oto 1 część!
Nastka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz