Rozdział III (od autorki: za bardzo wczułam się w treść opowiadania i napisałam pewne nie za piękne słowo)
Jednak po chwili otrząsnęłam się.
- Chciałeś się pogodzić? - zapytałam z sarkazmem - Po tym wszystkim co narobiłeś? Jesteś totalnym idiotą. Przez te sześć lat nie odzywałeś się do mnie miałeś mnie gdzieś, a teraz nagle się obudziłeś? Wiesz co to dla mnie było? Po tym wypadku kilka razy próbowałam... się zabić. Chciałam do niej iść... A ty? Nawet tego nie widziałeś... Byłam dla Ciebie przeźroczysta. Chodziłeś tylko za tą Emmą i jej usługiwałeś, jakby tylko ona istniała Przecież się przyjaźniliśmy! Znaliśmy się od dziecka! A ty wszystko zepsułeś! Wyjdź! Nie chcę Cię tu widzieć!
- Ale Tina... Ja nie chciałem...
Nie dałam mu dokończyć, bo dosłownie wypchałam go z pokoju i zamknęłam go na klucz (pokój, nie Patryka). Słyszałam, że się dobija, ale nie obchodziło mnie to. Zmęczona położyłam się na łóżku i zasnęłam. Rano, wybudziły mnie z koszmarów krzyki. Ten głos poznałabym wszędzie to Marta. Zastanawiałam się kto będzie ofiarą jej kolejnych grymasów, odpowiedź była bardzo prosta, ja.
- Tina! Tina! Zabiję Cię! Nie ujdzie Ci to na sucho Tina! - krzyczała.
Roześmiana wyszłam z pokoju:
- O co Ci znowu chodzi przecież nie używałam Twojego szamponu!
- Szamponu owszem nie, ale za to mój błyszczyk jest prawie całkowicie wykorzystany! Tina! I wiem kogo to sprawka! Twoja!
- Moja? Nie ośmieliłabym się użyć Twojego błyszczyka! Nawet tak nie myśl! Poza tym masz ich setki tysięcy! Myślę, że wytrzymasz jeden dzień bez tego okropnego makijażu zombie.
Moja starsza ''siostra'' natychmiast do mnie podbiegła. Miała zamiar wylać na mnie sok pomarańczowy, który trzymała w ręce, ale wykonałam szybki unik i płyn wylądował na ślicznej jaskrawej sukience Marty. Wiedziałam, że byłam na mnie wściekła więc pędem wybiegłam z domu i pobiegłam do szkoły.
..........................................................................
Pytania:
1. Co spotka Tinę w szkole?
2. Czy Patryk będzie nadal udręczał Tinę swoimi prośbami?
..........................................................................
Sorry, że taki krótki, ale miałam naukę.
Nastka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz